Denton Welch - "Młodości, w tobie uciech siła"
Denton Welch żył zaledwie 33 lata. W wieku 20 lat miał wypadek, po którym doznał paraliżu, wtedy zaczął pisać. Jak zaznacza Marcin Szuster w posłowiu "wszystkie jego teksty mają otwarcie autobiograficzny charakter".
W tej niedługiej powieści (180 stron) bohaterem jest piętnastoletni Orvil Pym. Spędza wakacje z ojcem i dwoma starszymi braćmi w hotelu nad Tamizą w hrabstwie Surrey. Szuster, tłumacz książki, opisuje w posłowiu stan obecny budynku i okolicy, konfrontując go z obrazami nakreślonymi przez Welcha.
Narracja jest tu prowadzona w trzeciej osobie, daje się jednak zauważyć wszechwiedza narratora, bliskość i wręcz czułość, z jaką pokazuje swego bohatera.
Piętnastoletni chłopiec jest raczej samotnikiem, obserwuje bardzo uważnie otoczenie, również siebie. Przygląda się drobiazgom; przedmiotom, roślinom, nawet potrawom, dostrzegając w nich często dość nieoczekiwane analogie, np. melba z brzoskwinią przypomina mu pośladki, czekoladowe eklery mają falliczny kształt i "wyłażą z nich tłuste robale kremu", a szpinak ze śmietaną jest jak krowi placek, w który kiedyś wdepnął na łące.
Wyrusza z hotelu na samotne wyprawy po okolicy, by z ukrycia obserwować innych ludzi, marząc o mieszkaniu w namiocie nad rzeką a nie w ekskluzywnym hotelu, "jego myśli dryfują od rzeczy, które kochał, ku rzeczom, których nie znosił".
Przedmioty wywołują u niego dziwną fascynację, graniczącą czasem z perwersją. Całuje sarkofag z mosiężną damą w starym kościele, wyobrażając sobie, że leży w grobie, próbuje wina mszalnego.
Jego wyobraźnia podsuwa mu różne groteskowe i straszne obrazy, szuka ich odpowiedników w świecie realnym, idzie w głąb jaskini, choć, a może właśnie dlatego, że "czuje odór szlamu i nietoperzych odchodów". Miewa przerażające i dziwaczne sny. Biczuje się, by poczuć się jak skazaniec, galernik czy męczennik chrześcijański.
Deklamuje improwizowane wierszyki, śpiewa, przy innych stara się "rekonstruować uśmiech".
Piękny jest język tej opowieści, oddający inność Orvila, jego osobność, w zestawieniu np. z braćmi, jego poszukiwania nowych doznań. Są tu rozterki chłopca, który dorasta, dojrzewa, jego matka nie żyje od kilku lat, on zaś został umieszczony przez ojca w szkole z internatem, gdzie nie czuje się najlepiej. Wakacje się kończą, musi tam wrócić, co w ostatni dzień "dotarło do niego ze straszliwą, lodowatą bezwzględnością".
Bardzo polecam tę powieść angielskiego pisarza Dentona Welcha.
Komentarze
Prześlij komentarz