Mikołaj Gryndberg - "Poufne"
Mikołaj Grynberg napisał z wielką czułością i miłością o pewnej rodzinie. Zastosował formę krótkich, a nawet i bardzo krótkich, opowieści. W otwierającym książkę rozdziale, może należałoby raczej napisać, rozdzialiku pt. „Rejwach przeszłości”, czytamy m.in. takie zdania: „Czas uwolnić czas” i „Wynurz głowę z rejwachu przeszłości”. Bohater próbuje to robić, porządkując minione zdarzenia, zwracając uwagę na ważne sprawy, zastanawiając się nad tym, czy dobrze żyje. Patrzy z perspektywy wnuka, syna, ojca. Mamy możliwość przyjrzenia się pokoleniu dziadków, rodziców, dzieci; pojawiają się też inni bliscy. Nie jest to jednak jakaś saga rodzinna, a nawet jeśli za taką byśmy chcieli ją uznać, mało tu opisów, historii, zdarzeń. Grynberg jest oszczędny w słowach. W jednym z wywiadów przyznał, że „pilnuje tego, by w zdaniach nie pojawiły się słowa, które niczego nie wnoszą”. Czytelnik wie, że „poufne” opowieści autora niosą wiele treści, są precyzyjne i jasne. Jeśli czytamy o dziadku, który ...