Antonio Lobo Antunes - "Chwała Portugalii"
Zaczyna się hymnem Portugalii, nie znałam, bardzo wzniosłym, sławiącym "ludzi dzielnych i wspaniałych", potem jest wstęp tłumacza, Wojciecha Charchalisa pokazujący kontekst zdarzeń, historyczny, ideologiczny i geograficzny. Na pewno uczynił on moją lekturę "pełniejszą i bardziej satysfakcjonującą", o czym zapewniał tłumacz. Jestem zachwycona tą trzecią przeczytaną przeze mnie powieścią Antunesa. Czytając ją w upalne dni, czułam żar afrykańskiego słońca Angolii. Plantatorzy rodem z Portugalii odczuwali go z pewnością słabiej w swoich domach obsługiwani przez czarnoskórą służbę. Inni Angolczycy pracowali dla nich w palącym słońcu na plantacjach bawełny czy słonecznika. W powieści Antunesa pokazana jest rodzina plantatorów od wielu lat osiadła w kolonii. Poznajemy ją poprzez monologi kilku jej członków. Ich relacje rozciągają się na lata. Są to też burzliwe lata buntów i konfliktów wojennych pokazujących okrucieństwo po obu stronach. Nie brak tu drastycznych opisów wz...