Ernst Pawel - "Franz Kafka: koszmar rozumu"



Strony wypełnione zwartym i drobnym drukiem, teksty źródłowe zapisane jeszcze mniejszą czcionką, żadnego zdjęcia, czarna okładka z przekreśloną twarzą Fraza Kafki - "koszmar" czytania pięćsetstronicowej biografii autora "Zamku" i "Procesu".
Przyznam, że miałam chwile, gdy wydawało mi się, że nie dam rady i odłożę książkę. Jednak, mimo przerw w czytaniu, wracałam do niej i w pewnym momencie miałam pewność, że przeczytam do końca.

Nie jest to taka zwykła biografia, życie Kafki pokazane jest na bardzo obszernie zarysowanym tle historycznym i społeczno-politycznym. Powoli zaczyna dogorywać, zdawałoby się, niezwyciężona monarchia austro-węgierska, nadchodzi i przetacza się I wojna światowa, idą zmiany.

O Pradze i świecie, w którym dorastał Kafka, Pawel pisze, że "był niesamowity, korzeniami tkwił jeszcze w średniowieczu, niczym otoczona murem tajemnicy legenda zakuta w kamień".
Wilgotne, ponure i ciasne mieszkania, szkoła z "obłąkańczo kwiecistymi przepisami" i wrażliwy chłopiec cierpiący na nawracające depresje, nasilającą się z czasem hipochondrię aż do realnych dolegliwości.

Pawel prowadzi czytelnika przez kolejne etapy życia autora "Wyroku", pisze o jego skomplikowanych relacjach rodzinnych, zwłaszcza z ojcem; o przyjaciołach, o Maxie Brodzie, najważniejszym z nich, bo przecież dzięki niemu ocalał dorobek Kafki.
Wędrujemy śladami jego licznych podróży, odwiedzamy sanatoria, w których się leczył i wypoczywał, śledzimy jego rozwój zawodowy jako pracownika agencji ubezpieczeniowej.
Bardzo skrupulatnie, ze szczegółami, oddany jest proces tworzenia "lodowatej prozy, za pomocą której sondował własne koszmary".

Są w książce liczne fragmenty "Listu do ojca" i wielu listów pisanych przez niego i do niego. Możemy przyjrzeć się burzliwym dziejom, w dużej mierze korespondencyjnego, pięcioletniego związku z Felicją Bauer czy znacznie krótszego z Mileną Jesenską; Pawel zaznacza jednak, że była to "prawdopodobnie jedyna, prawdziwa miłość jego życia".

Książka niemiecko-amerykańskiego pisarza jest wymagająca, trzeba jej poświęcić dużo czasu i skupienia, jednak bezwzględnie warto.
Po jej lekturze mam podobne odczucia, jak te, o których pisał Franz Kafka do swego przyjaciela z lat młodości Oskara Pollaka: " trzeba czytać tylko takie książki, które nas gryzą i żądlą" i dalej: " Książka niczym topór musi się wbijać w zamarznięte wewnątrz nas morze. Tak uważam".
Wspaniała biografia, bardzo polecam.

Komentarze