Zofia Zaleska- "Przejęzyczenie. Rozmowy o przekładzie"
Wznowiona po dziesięciu latach książka Zofii Zaleskiej zawiera dwanaście rozmów z tłumaczkami i tłumaczami. W ostatnich latach częściej zaczęto mówić o ich pracy, choć wydaje się, że wciąż pozostają w cieniu autorów. Tymczasem, gdyby nie oni, nie poznalibyśmy tylu wspaniałych książek. Raczej niewiele jest osób, które mogą czytać w oryginale, szczerze im tego zazdroszczę.
Książka Zaleskiej jest dla mnie fascynującym spojrzeniem na pracę tak wybitnych postaci, jak m.in. Ireneusz Kania, Małgorzata Łukasiewicz, Anna Wasilewska, Jan Gondowicz. Wymieniam tych czworo, bo przyznaję, że rozmowa z nimi sprawiła mi chyba największą radość.
Małgorzatę Łukasiewicz znam ze wspaniałych przekładów W.G. Sebalda, którego proza w ostatnim czasie mnie zachwyciła. Ireneusz Kania to świetny rozmówca, poliglota; czytałam i mam "Muttavali. Wypisy z ksiąg starobuddyjskich" z jego znakomitymi komentarzami.
Anna Wasilewska pasjonująco opowiada o dziejach "Rękopisu znalezionego w Saragossie" Jana Potockiego. Z kolei Jan Gondowicz z humorem prowadził mnie po różnych ciekawostkach językowych. Zna, jak mówi, "jakieś sto tysięcy słów" i nie daje się zaskoczyć pytaniem o megaron czy robron.
Anna Wasilewska pasjonująco opowiada o dziejach "Rękopisu znalezionego w Saragossie" Jana Potockiego. Z kolei Jan Gondowicz z humorem prowadził mnie po różnych ciekawostkach językowych. Zna, jak mówi, "jakieś sto tysięcy słów" i nie daje się zaskoczyć pytaniem o megaron czy robron.
Czyta się te rozmowy, nie tylko te wyróżnione przeze mnie, jakby się podglądało trudną pracę, ale i zabawę z językiem.
Poszukiwanie właściwych słów wymaga sięgania do najrozmaitszych słowników, często tych sprzed wieków, nie wszystko da się bowiem znaleźć w Internecie.
Ciekawe są tytuły wywiadów, które trochę oddają stosunek rozmówców do przekładu, np. "Na huśtawce", "Czary-mary w języku", "Wyrywanie wątroby", "Co robi zdanie", "Tłumaczenie jest rozwiązywaniem krzyżówek".
Bohaterowie rozmów często podkreślają potrzebę dbania o język. Jerzy Jarniewicz mówi: "Namysł nad językiem jest po prostu namysłem nad naszym byciem w świecie, to rewers i awers tej samej monety".
Wiele tu pięknych i mądrych zdań, chciałoby się je zapamiętać.
Polecam tę książkę, po niej z pewnością uważniej spojrzymy na nazwisko autorki czy autora przekładu czytanego przez nas utworu.
Komentarze
Prześlij komentarz